piątek, 8 stycznia 2016

Nocne demony.

     Noc wyzwala w każdym dziwne uczucia, we mnie wtedy budzą się demony. Bolesne wspomnienia powracają mocnymi falami. Nie sposób przed nimi uciec. Nic co się zdarzyło nie można przeżyć drugi raz, ale wspomnienia pozostają i mogą ponownie nas nawiedzać. Samotny człowiek ma bardzo okrojony sposób myślenia, popada szybko w różne paranoje oraz kompleksy. Ktoś kto przed wiekiem dorastania miał przyjaciół, a w tym trudnym czasie ich stracił, nie umie żyć bez towarzystwa. Lecz czy towarzystwo chce go? Czy chce kogoś kto pragnie ich bardziej, niż oni cokolwiek na świecie?
         Dolecieliśmy do Nowego Jorku tuż przed północą. Miasto nocą jest niezwykłe, pełne świateł, przepięknych alei, a wszystko jest takie inne. Nowe. Świeże. Zachęcające do zgłębienia. Takie widoki oglądałem tylko w zagranicznych filmach, uwięziony w małym miasteczku mogłem sobie tylko wyobrażać te obrazu. A teraz? Wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Szkoda, że nie mam komu opowiedzieć o tych wspaniałych widokach.
         Podróże są bardzo wyczerpujące. Zmiana stref czasowych daje nam trochę w kość. Okolica na której mamy zamieszkać przypomina tę na której Mous z Step Up tańczył z Kamile. Nie wiem jak innym się zdaje ale takie wysokie schody mają coś w sobie. Coś co nadaje charakter takim miejscom jak to. Budynek w którym mieszkamy zdaje się być monumentalny, lecz mury budowli są bardzo grube, przez co zimą budynek nie potrzebuje dodatkowego ocieplania. Praktyczne i oszczędne.
         Weszliśmy do domu, wszędzie było ciemno, światło nie działało bo dopiero w południe mają włączyć prąd. Zmęczeni dotarliśmy do swoich pokoi. Wujek zatrudnił dekoratora wnętrz, aby jakoś urządził dom. Nie miałem sił aby obejrzeć jak wygląda mój nowy pokój, szybko padłem na ogromne miękkie łóżko i po chwili zasnąłem.
        Przyśniła mi się stara szkoła, wszyscy znajomi, którzy wytykali mnie palcami oraz spoglądali na mnie z dziwnymi minami. Zawsze zastanawiało mnie jaki jestem w najskrytszym myślach innych ludzi. Co oni o mnie tak naprawdę myślą. Dlaczego jak idę ulucą ludzie spoglądają na mnie jak na dziwoląga. Nie jestem ani przystojny ani brzydki. Więc dlaczego oni mi to robili? Co ja im takiego zrobiłem? Powiedzcie mi!
        Co chwile się budziłem nie mogąc znaleźć odpowiedniej pozycji do spania. Przez okno na przeciwko drzwi wpadało światło, które dawało mi znać, że jest jeszcze przed 3. Głupie i bezsensowne sny co chwila mnie wybudzały. Nie chciałem spędzić pierwszego dnia w nowym domu śpiąc i przymulając cały czas. Starałem się myśleć o miłych chwilach spędzonych z rodziną, lecz i tak kończyło się to wspomnieniem gorszych czasów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz